Fundusz remontowy budzi w praktyce wiele pytań: czy to „wspólne pieniądze mieszkańców”, czy majątek odrębny wspólnoty mieszkaniowej? Czy właściciel, który sprzedał lokal, może domagać się zwrotu wpłat na fundusz remontowy? Czy wspólnota może swobodnie przesuwać środki z funduszu remontowego na inne cele?
W praktyce kancelarii związanej z obsługą prawną wspólnot mieszkaniowych dostrzegam kilka najczęściej występujących zagadnień związanych z charakterem funduszu remontowego. Poniżej przedstawiam syntetyczne ujęcie tych problemów wraz z najważniejszymi wnioskami praktycznymi.
Pierwsze zagadnienie dotyczy tego, czy środki zgromadzone na funduszu remontowym stanowią majątek wspólnoty mieszkaniowej, czy też pozostają nadal własnością poszczególnych właścicieli lokali (np. w ułamkowych częściach).
W orzecznictwie ukształtowało się dominujące stanowisko, zgodnie z którym:
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 kwietnia 2010 r., V CSK 367/09, podkreślił, że środki pieniężne zgromadzone na funduszu remontowym – po podjęciu uchwały o jego utworzeniu i zasadach gromadzenia – stają się elementem majątku wspólnoty, a nie odrębną współwłasnością każdego właściciela „w części odpowiadającej jego udziałowi”.
W uzasadnieniu tego wyroku SN zaakcentował, że „zgromadzenie funduszu remontowego w odpowiedniej wysokości, umożliwiającej pokrycie kosztów prac remontowych, jest zgodne z przepisami ustawy o własności lokali”, a żądanie zwrotu uiszczonych zaliczek prowadziłoby do „patologicznej sytuacji”, w której właściciel wyzbywa się lokalu przed remontem, ale chce odzyskać środki, które powinny służyć finansowaniu tego remontu w interesie wszystkich.
Taka linia orzecznicza jest utrzymywana na poziomie sądów okręgowych. Sąd Okręgowy we Wrocławiu, w sprawie XII C 467/19, wskazał, że „środki zgromadzone na funduszu remontowym stanowią majątek własny wspólnoty mieszkaniowej, a właściciele lokali, podejmując uchwałę o utworzeniu funduszu remontowego, wyrażają zgodę na zaliczenie wpłat dokonywanych na poczet tego funduszu do majątku wspólnoty”.
W praktyce oznacza to, że po przelaniu środków na fundusz remontowy właściciel nie zachowuje do nich indywidualnego prawa własności, lecz nabywa udział w majątku wspólnoty – wraz ze wszystkimi konsekwencjami (brak roszczenia o zwrot przy sprzedaży lokalu, brak możliwości „wycofania” wpłaty).
Kolejne często występujące w praktyce zagadnienie dotyczy roszczeń o zwrot wpłat na fundusz remontowy – szczególnie w sytuacji zbycia lokalu przed przeprowadzeniem dużego remontu finansowanego z tego funduszu.
Orzecznictwo konsekwentnie odmawia właścicielom takiego roszczenia, wskazując, że skoro środki stanowią majątek wspólnoty, to nie „podążają” za osobą dotychczasowego właściciela – nowy właściciel wchodzi w sytuację prawną zbywcy, korzystając z efektów zgromadzonego funduszu (np. wyremontowany dach, elewacja, klatka schodowa).
W cytowanym już wyroku V CSK 367/09 Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że próba „wyjęcia” wpłat z funduszu w związku ze sprzedażą lokalu prowadziłaby do sytuacji, w której koszty remontu ponoszą wyłącznie pozostali współwłaściciele, mimo że remont leży w interesie wszystkich. Takie roszczenie byłoby sprzeczne z konstrukcją kosztów zarządu nieruchomością wspólną oraz zasadami współżycia społecznego.
Analogicznie wypowiada się doktryna i orzecznictwo dotyczące spółdzielni mieszkaniowych – gdzie wpłaty na fundusz remontowy również nie podlegają zwrotowi przy wygaśnięciu prawa do lokalu.
Trzecie istotne w praktyce zagadnienie dotyczy granic decydowania przez wspólnotę i zarząd wspólnoty mieszkaniowej o przeznaczeniu środków funduszu remontowego, czyli o tym:
Orzecznictwo wskazuje, że fundusz remontowy powstaje na podstawie uchwały właścicieli lokali jako czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu i z definicji ma służyć finansowaniu remontów części wspólnych.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu (w wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt XII C 711/19) podkreślił, że uchwała określająca zasady uiszczania wpłat na fundusz remontowy oraz zasady jego wykorzystywania jest co do zasady dopuszczalna, o ile wprowadzone reguły „nie budzą większych wątpliwości” i mieszczą się w granicach prawidłowego zarządu.
W literaturze i orzecznictwie podnosi się, że:
Naruszenie tych zasad może skutkować uchyleniem uchwał na podstawie art. 25 u.w.l. jako sprzecznych z prawem lub zasadami prawidłowego zarządu nieruchomością wspólną.
Ważnym problemem dotyczącym funduszu remontowego jest określenie relacji między charakterem funduszu remontowego a możliwością zaskarżania uchwał wspólnoty mieszczących się w szeroko rozumianej „sferze funduszowej”, czyli:
Sądy powszechne, w nawiązaniu do utrwalonego stanowiska Sądu Najwyższego, przyjmują, że takie uchwały podlegają kontroli w trybie art. 25 u.w.l., a punkt ciężkości sporów przenosi się zwykle na dwie płaszczyzny:
Sąd Okręgowy we Wrocławiu (w sprawie o sygn. akt XII C 467/19) zwrócił uwagę, że uznanie funduszu remontowego za majątek wspólnoty oznacza, iż to wspólnota – działając przez uchwały – jest dysponentem tych środków, ale działa w granicach wyznaczonych przez prawo i uchwały właścicieli; przekroczenie tych granic otwiera właścicielom drogę do zaskarżenia uchwał.
Z kolei Sąd Apelacyjny w Szczecinie (w sprawie o sygn. akt I ACa 658/18) przypomniał, że art. 25 u.w.l. ustanawia pełny mechanizm kontroli uchwał; próby „obejścia” tego mechanizmu poprzez powództwa o ustalenie z art. 189 k.p.c. są co do zasady niedopuszczalne, jeżeli uchwała mieści się w polu regulacji art. 25 u.w.l.
W praktyce oznacza to, że właściciel, który kwestionuje sposób tworzenia lub wykorzystywania funduszu remontowego (np. błędne rozliczenie kosztów remontu, przeznaczenie środków na cel sprzeczny z uchwałą lub prawem), powinien sięgać przede wszystkim po powództwo o uchylenie uchwały w terminie przewidzianym w art. 25 ust. 1a u.w.l., a nie po konstrukcje zastępcze.
Z ukształtowanej linii orzeczniczej wynika kilka kluczowych tez:
W praktyce widzę, że właściwe ukształtowanie uchwał dotyczących funduszu remontowego oraz przejrzyste sprawozdania finansowe znacząco ograniczają konflikty we wspólnocie. Jeżeli jednak do sporu dojdzie – orzecznictwo daje właścicielom realne narzędzia ochrony, pod warunkiem, że zostaną użyte świadomie i w odpowiednim czasie.